piątek, 19 sierpnia 2011

Jesienny komplet z sutaszu.



Ręcznie wykonany jesienny komplet biżuterii z sutaszu.





Przygotuj swoją szafę na piękną jesień!   


















Ten komplet autorskiej biżuterii składa się z

asymetrycznego naszyjnika,
kolczyków zawieszonych na biglach  z silikonowymi barankami
i regulowanego pierścionka.











Całość podszyłam z tyłu ciemnozieloną skórą.



SPRZEDANE

niedziela, 14 sierpnia 2011

Sutaszowe Kajmany



Tym razem udało mi się zrobić komplet biżuterii w sam raz dla każdej kobiety, który czasem lubi pokazać pazur.




Ta oryginalna kompozycja podkreśli zarówno gorący temperament swej właścicielki jak i jej pogodne usposobienie.




Komplet składa się z naszyjnika i kolczyków.




Całość wyróżnia się intensywną, kontrastującą kolorystyką, co jest charakterystycznym walorem biżuterii wykonywanej z sutaszu. Autorski wzór tego modelu jest jedyny w swoim rodzaju. Drugiego takiego kompletu po prostu nie ma :)!

Naszyjnik zapinany jest na wkręt w złotym kolorze otoczony pomarańczową wełną.






Kolczyki zawieszone są na nie zawierających niklu biglach w kolorze złota. Do kompletu dołączone są silikonowe baranki.






Kolorystyka kompletu, dzięki której właścicielka biżuterii z pewnością wyróżni się z tłumu, została osiągnięta dzięki połączeniu zielonego howlitu, miodowego marmuru i żółtego agatu trawionego z zielonym, pomarańczowym i żółtym sutaszem. Ponadto użyte zostały drobne pomarańczowe koraliki i sznurek woskowany w 3 kolorach. Całość jest podszyta ciemnozieloną skórą. Zapraszam!





         
      SPRZEDANE/SOLD
      







czwartek, 4 sierpnia 2011

Kwiecisty sutasz dla Malwiny 





Sutasz często kojarzony jest z techniką wykonywania biżuterii pasującej najbardziej do dojrzałych kobiet z klasą. Oto przykład tego, że sutaszowe cudeńka mogą być idealne także 








dla młodych, eleganckich kobiet i dziewcząt!








Oto komplet młodej zaklinaczki lata, która w tym sezonie nosić będzie najmodniejszą biżuterię.
Kolczyki zrobione są z akrylowych koralików, koralików Jabłonex i różyczek z masy fimo oraz sutaszu w 3 kolorach: żółtym, zielonym i niebieskim. Tył kolczyków jest podszyty niebieskim filcem.






Gorącego lata, Malwinko!









środa, 3 sierpnia 2011


Jak sznurek trafił na salony, czyli kilka słów z historii sutaszu i nie tylko

Nazwa techniki wykonywania biżuterii przy pomocy sznurka sutasz wzięła się właśnie od tego elementu – plecionej linki o szerokości od 2,5 do 5 mm, kiedyś wykonywanej z jedwabiu lub wełny, dzisiaj przede wszystkim z wiskozy.  „Sutasz” to spolszczenie francuskiego „soutache” – słowa po raz pierwszy użytego w połowie XVIII wieku. Wcześniejsza nazwa tego sznurka to  „galloon”. Posługiwano się nią we Francji od XVI wieku, a wywodziła się od „ gallonner” (dziś „galonner”)czyli „obszywać”, „ozdabiać tasiemką”.
Mongolska suknia ślubna


Sztuka ozdabiania odzieży jest prawie tak stara jak sam człowiek. Według archeologów już kromaniończycy wyrabiali w tym celu koraliki z kości słoniowej. Tradycyjna odzieży wielu ludów, w tym zamieszkujących Rosję, Iran, Egipt, Wschodnią Afrykę czy Maroko, była obszywana sutaszem lub podobnymi do niego tasiemkami. Stroje mariachi -  zespołów grających tradycyjną muzykę meksykańską - znane są z charakterystycznych kolorowych wzorów wykonanych z sutaszu.



W dzisiejszej Europie sznurek ten służy głównie do obszywania odzieży i nierzadko jako element zdobiący wojskowe mundury.





Najstarsza biżuteria jaką znamy pochodzi sprzed co najmniej 100 tyś lat. Są to przedziurawione i pomalowane ochrą muszle ślimaków, które służyły jako naszyjniki. Zostały wykopane w latach 30. XX w. w jaskini Skhul na górze Karmel w Izraelu, jednym z najsłynniejszych stanowisk archeologicznych. 



Sutasz służył do wykonywania biżuterii w Mongolii, zaś na europejskie i amerykańskie salony mody zyskał wstęp  dzięki izraelskiej projektantce Dori Csengeri. 



Zanim zaczęła tworzyć biżuterię, Dori przez wiele lat zajmowała się włókiennictwem przemysłowym. Ukończyła Shenker College of Fashion w Tel-Awiwie, studiowała również historię sztuki na Uniwersytecie w Zurichu oraz malarstwo w Académie de Port-Royal w Paryżu. Projektowała tkaniny dla Cyrila Kowalewskiego w Paryżu, a także dla izraelskich marek. Obecnie Dori Csengeri należy do jednej z najbardziej cenionych designerów biżuterii na świecie. W Europie i Stanach Zjednoczonych ozdoby wychodzące spod jej ręki są popularne już od kilku lat, ale prawdziwym hitem
stały się tego lata. Dori Csengeri w swej pracy wykorzystuje nietypowe materiały takie, jak naturalna skóra, muszle, metale szlachetne, a także kryształy i kamienie półszlachetne. Jak tłumaczy sama artystka, dzięki wykorzystaniu takich właśnie faktur kolczyki są wyjątkowo wygodne. 

- Przy projektowaniu staram się wyobrazić sobie kobietę, która będzie nosić moje prace. Myślę o tym, jaki może mieć gust, jaką ma osobowość. Staram się stworzyć dla niej coś wyjątkowego, świeżego oraz ekscytującego - mówi designerka.
 Salony marki Dori Csengeri znajdziemy w Paryżu, Barcelonie, Nowym Jorku oraz Tokio. Jej biżuterię nosi wiele znanych kobiet, m.in. Ophra Winfrey, Sienna Miller, Cynthia  Nixon. Można ją jednak kupić także w Warszawie w butiku Kate&Kate. Kobiety w tej pięknej i oryginalnej biżuterii widuje się tego lata na ulicach stolicy. 


Wielu artystów plastyków zainteresowało się tą techniką tworzenia biżuterii. Ze względu na to, że jest bardzo czasochłonna i wymaga precyzji ozdoby przez nich tworzone nie należą do najtańszych. Wykonanie jednej pary kolczyków zabiera często kilkanaście godzin, a całego kompletu nawet kilkadziesiąt. Kobieta nosząca biżuterię z sutaszu może jednak być pewna, że ma na sobie coś zupełnie niepowtarzalnego i będzie zauważona na ulicy. Tworzący w tej technice wypracowują swoje własne style, gdyż daje ona możliwości ograniczone jedynie wyobraźnią artysty. Wielu z nich naśladuje bardzo bogaty i kolorowy styl Dori, inni starają się tworzyć ozdoby nieco bardziej dyskretne. W zależności od wzoru pasują one zarówno na wielkie wyjścia jak i do ubioru codziennego. 


Wszystkim Paniom serdecznie polecam biżuterię z sutaszu! 

















"Piękno jest otwartym listem polecającym, który z góry zdobywa dla nas serca."
 Arthur Schopenhauer